Rozmyślenia.
2010-09-02
Siedzę tak sobie teraz i rozmyślam.Pisałam wcześniej że spotykałam się z pewnym facetem poznanym w internecie.On singiel doszedł do wniosku że się nawraca i nie już mężatek a ja byłam jedyną mężatką jaką znał.Też nie chciałam już tego robić ,choć w głębi duszy...Bardzo mi imponował.Mamy kontakt ale tylko przez gg.Dziś mi napisał że nie ma już tamtego nr tel.Tylko przez gg.Nie jestem tą która zdradza ale tak bardzo chciałam znów poczuć się atrakcyjnie.
Teraz czuję że jakbyśmy to dłużej utrzymywali to miałabym dylemat...Zresztą dziwnie się czuję jak o nim myślę...Może on też i dlatego to skonczyliśmy...
Bardzo bym chciała aby mój mąż mnie tak czule traktował...Za każdym razem,na każdym kroku...
Co jest?
2010-09-01
Wczoraj się popłakałam,pokryjomu przed mężem.W łóżku...Był dla mnie miły.Ale coś sobie ubzdurałam,że jestem brzydka.Że nawet on nie chce już na mnie patrzeć nawet w tych intymnych momentach...Chciałabym dokonać jakiejś zmiany w swoim wyglądzie ale nie wiem jakiej?Pytałam męża ale on jak zawsze "bardzo dobrze wyglądasz...bla bla bla".Dzisiaj napisał mi smsa,że bardzo mu się podobam i ,że jestem tylko jego.Zdziwiłam się.
Zapomniałam ostatnio napisać,miałam dziwnego gościa przedwczoraj.Wieszałam pranie na balkonie gdy przyleciał do mnie gołąb.:) Dałam mu trochę coś do dziubania,po czym wróciłam do mieszkania a gdy wróciłam spowrotem na balkon jego już nie było.Pomyślałam że odleciał.A tu...niespodzianka!Ptaszynka rozgościła się w domu!Nawet się nie bał.Pomysłowy ten gołąb.
Niedługo wróci mężulek.
Włąśnie oglądam MIAMI INK.Zaznaczę,że bardzo podobają mi się tatuaże.Mam już jeden ale złe mam z nim wspomnienia.Teraz bardzo bym chciałą sobie zrobić mały na karku ale brak kasy.Może kiedyś...Ale się rozpisałam.
A ja jem sobie ciasteczka:)
2010-08-31
W porównaniu do wczorajszego dnia jestem HAPPY!Mąż o dziwo miły.
Upiekłam ciasteczka i je sobie jem....:)
A byłąm inna...
2010-08-30
Kiedyś byłam duszą towarzystwa.Teraz siedzę w domu.Wiem,muszę,mam słodziaka synka. Kochany skarb. Mam męża...a on ma mnie gdzieś. Jestem przy nim smutna.Czasami mam ochotę mu wykrzyczeć żeby spadał,że mam dość!...alle...to mąż.Mieliśmy w tym miesiącu rocznicę ślubu 3-cią.Nawet buziaka nie dostałam. Norma. Raz zrobiłam coś okropnego! Chciałam wyrwać się z domu i udowodnić sobie że jestem w pełni wartościową kobietą LASKĄ! Taak...umówiłam się przez internet z innym.Okazał się myślącym głową.Teraz znowu siedzimy grzecznie w domu.Uszanował to ,że mam rodzinę.Jego wybranka będzie z nim szczęśliwa.Zaraz mąż wróci z pracy.Ciekawe czy zepsuje mi wieczór,bo ranek miałam okropny.Czy wasz mąż krzyczy na was w miejscach publicznych? Ja tak mam.Płakać mi się chce.
Jestem smutna...
2010-08-30
Jestem smutna...życie mnie nie rozpieszcza,choć posiadam największy skarb na ziemi! Mojego synka!
|